niedziela, 26 lipca 2015

Do napisania

Przerwa urlopowa :}



piątek, 24 lipca 2015

Fartuchy

Pomalutku zamykam moją manufakturę, ostatnie realizacje , między innymi fartuchy dżinsowe dla kwiaciarni Pani Kwiatkowska w Gliwicach.



Jak to określono na fejsbuku (pozdrawiam Kasie ;) - wersja "wegańska" czyli bez skóry. Imituje ją alcantra.


Fartuchy dla osób niższych ode mnie, więc na pewno wyjdzie dłuższy .


Pomalutku zbliżam się do odwieszenia swojego fartucha na "kołek" i przerwy urlopowej.


Dam Wam i sobie trochę odpocząć od blogowania i fejsbukowania. Zabieram aparat i mam zamiar poszukać nowych inspiracji.


Będzie to trochę przymusowy detoks od socjal mediów ;]]


Ciekawe jak mi wyjdzie ;]. Wrócę jak zrobi się ...nudno :}



pozdrawiam An

środa, 22 lipca 2015

Spontan

Jak często bywacie spontaniczni? przyznaję, że dopiero się tego uczę (lepiej późno niż wcale ;). 
Mój charakter i wychowanie spowodowały, że na "spontan" patrzyłam z obrzydzeniem, jak na egzotyczną jednostkę chorobową ;]. Poszczęściło mi się w życiu i trafiłam na drugą połówkę, która spontan powinna mieć na trzecie imię ;).

Jak się nad tym popracuje to wychodzą same korzyści. Nie wdając się w psychologiczne szczegóły, od jakiegoś czasu kocham spontaniczne wypady i możecie mi mówić, że tak każdy ma, na końcówce żywota - czerpać garściami ile wlezie ahahha, może być :D.

Ostania środa była bardzo spontaniczna, Syn od dawna marzył - po prostu o podróży pociągiem.



żaden problem- złapałam kilka rzeczy, aparat,  ulubionego Miśka (musiał się przejechać) , kilka kanapek , woda i w drogę. 

Nie miałam zamiaru się utyrać jak wół, miało być praktycznie i wygodnie -  tym razem bez torebki spadającej z ramienia. wszystko wrzuciłam do poręcznej i lekkiej torby podróżnej. 



Stacja piękna, zabytkowa w Pszczynie- uczta dla oka : cegła, industrialne lampy, rowery, czysto i schludnie.


Oczekiwanie na pociąg umilała mi lektura 9 brulionu Mimi i Zorkiego "Inna optyka piękna"


Nati zabawiał Miśka ;]


i w końcu jest....



Podróż bez konkretnego celu, przed siebie i kilka chwil dla naszego Syna, którego choroba uziemiła w domu .



Kanapki zjedzone na łące, buszowanie w zbożu , milion zdjęć i zmęczeni, ale zrelaksowani możemy wracać.



Ostatni rzut okiem na pociągi :



w podróży testowaliśmy torbę podróżną marki Morini. Moim zdaniem ma same zalety- nie duża, a bardzo pojemna, z przyjemnego wodoodpornego materiału, wnętrze jest srebrne z nieprzemakalnej tkaniny - wszystkie łatwe do mycia i czyszczenia wilgotną szmatką - rewelacja zwłaszcza gdy notorycznie wylewa się kawę i wyciera rozpaćkane jedzenie.


 Piękny dizajn, unisex, genialnie miękka, włoska skóra z której są uszy i wykończenia


Torba jest lekka i ma naprawdę mnóstwo kieszonek wewnątrz i na zewnątrz. Moim zdaniem idealna torba dla rodzica. Jest jeszcze odpinany pasek na ramię.


Jak tam, nabraliście ochoty na wycieczkę ? w mojej okolicy jest jeszcze sporo do odkrycia. Życzę Wam spontanicznych wakacji :}

 uściski, An